Miesięczne archiwum: Marzec 2010

Babka Wielkanocna

Dodaj komentarz

Wielkanoc wszystkim kojarzy się z pisankami, palamami, mazurkiem i babką wielkanocną. Ta ostatnia powinna się obowiązkowo pojawić w koszyku przygotowanym do święcenia, jako symbol umiejętności i doskonałości. Dlatego dobrze jest  przygotować ją własnoręcznie a nie kupić w sklepie.

Czytaj dalej

Wielka uczta mięsna…

Dodaj komentarz

W związku z tym, że jestem ogromnym fanem mięsa, a restauracja Fusion ostatnio wprowadziła specialną ofertę dla jego miłośników, postanowiłem podzielić się z Państwem kilkoma przepisami z mięsem w roli głównej. Do moich dań użyłem mięsa z różnych stron świata aby przybliżyć Państwu nieznane dotąd smaki. Dziś publikuję pierwszy przepis, do którego potrzebne będzie mięso krokodyla.

Czytaj dalej

Wino biodynamiczne

Dodaj komentarz

Wina produkowane zgodnie z zasadami biodynamiki wzbudzają bardzo wiele różnych opinii, zarówno wśród laików jak i winomanów. Pragmatycy (biodynamikosceptycy) krytykują ten trend stawiając  go na równi z innymi New – Age’owymi i pseudofilozoficznymi objawieniami przełomu tysiącleci. Natomiast fani wina, którzy szukają „wina prawdziwego” , nie ustają w swych próbach ustalenia listy winiarzy postępujących zgodnie z zasadami Rudolfa Steinera.

Czytaj dalej

Przylądek Dobrej Nadziei

Dodaj komentarz

Zatrzymałem się w niewielkim hotelu nad brzegiem oceanu w mieście Cape Town, niedaleko Przylądka Dobrej Nadziei. Miasteczko piękne, położone u szczytu gór Table Top i Lion Head. Ze względu na bliskość oceanu miasto szczyci się wieloma portami, z niezliczoną ilością kutrów rybackich. Widząc to wszystko pomyślałem sobie, że będę miał niezwykłą okazję spróbowania różnych rodzajów ryb. Jakże wielkie było moje rozczarowanie, gdy lokalny szef kuchni powiedział mi, że w panującym obecnie okresie zimowym największym problemem są właśnie ryby.

Czytaj dalej

Homara ciąg dalszy

Dodaj komentarz

Czy wypróbowali już Państwo homara?

Dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, zamieszczam kilka ciekawostek na jego temat oraz kolejną recepturę.


Homara kupuje się tylko i wyłącznie żywego – ze względu na jego koszt przed odbiorem towaru sam sprawdzam jego jakość. Zazwyczaj wybieram samice, gdyż mają więcej mięsa. Płeć homara można poznać po wyrostkach znajdujących się za ostatnimi odnóżami – samice mają delikatniejsze i mniejsze wyrostki.

Czytaj dalej

W czym homar lubi pływać, oprócz Atlantyku…

Dodaj komentarz

Homar od zawsze nieuchronnie kojarzył mi się z hollywoodzkimi produkcjami z lat 80-tych, w których występował jako symbol luksusu i część nuworyszowskiej kuchni surf & turf, która łączy owoce morza i wołowinę, jako najdroższe z możliwych połączeń. Zamawiany był często przez obywateli amerykańskich włoskiego pochodzenia w połyskliwych dwurzędowych marynarkach, których kieszenie wypchane były używanymi banknotami dwudziestodolarowymi.

Czytaj dalej

Inspiracje rodem z Tajlandii

Dodaj komentarz

Kilka tygodni temu odbyłem wyjątkową podróż do Tajlandii. Uliczne stragany pełne przypraw, suszonych ryb oraz owoców morza to niezwykły widok, który od razu potwierdza tezę, że bogactwem kulinarnym tego kraju są morskie żyjątka. Przechodząc ulicami mijałem sprzedawców homarów, langust, małż i krewetek. Wszystkie produkty były świeżo złowione.

Czytaj dalej