VIN JAUNE

Powstał już wpis o winie „pomarańczowym”, więc nadeszła również i pora na garść informacji o kolejnym kolorze odkrywającym przed nami różnorodność świata win i metod ich produkcji.

Wino „żółte”, czyli JAUNE, ponieważ o im mowa, powstaje w Jurze. Nie Krakowsko – Częstochowskiej ale Jurze Francuskiej, na wschód od Burgundii. Uprawiane tam szczepy to savagnin, z ewentualną domieszką chardonnay. Czasem zdarza się, że producenci dodają odrobinę poulsarda, czyli lokalnego czerwonego szczepu. Savagnin według niektórych badaczy spokrewniony jest z traminerem, znaną aromatyczną odmianą z północnych Włoszech tak bardzo rozpowszechnioną w Niemczech pod nazwą gewurztraminer.


Wino żółte dojrzewa w beczkach 228-litrowych pod warstwą VOILE, czyli cienkim kożuchem drożdży powstałym podczas fermentacji. Voile jest podobnym zjawiskiem do andaluzyjskiej flor powstającej podczas produkcji sherry. Różnicą jest to że voile jest cieńsza i typowa dla win o mniejszej zawartości alkoholu w porównaniu do sherry. Warstwa ta chroni (choć nie całkowicie) wino przed oksydacją. Jako że voile tworzy się przez okres około lat dwóch, po przykryciu wina dopuszcza ona tlen w ilościach mniejszych niż symboliczne. Takie bardzo powolne utlenianie powoduje zmiany chemiczne w winie i wykształcenie bardzo specyficznych słono – orzechowych aromatów.


Samo dojrzewanie trwa dokładnie sześć lat i trzy miesiące, obowiązkowy okres, który musi rozdzielać moment zbiorów od momentu butelkowania. Vin jaune butelkuje się do specyficznych butelek o pojemności 0.62 litra zwanych clavelin. Jest to objetośc wina, która, jak obliczyli jurajscy winiarze, pozostaje z każdego litra wyprodukowanego wina – po ujęciu cieczy wyparowanej podczas sześciu lat dojrzewania. Podobnie jak przy produkcji whisky nazywa się tą wyparowaną dozę podatkiem dla aniołów.


Serwowanie vin jaune wymaga benedyktyńskiej cierpliwości – niczym vintage port – wino powinno być spożywane po 16-17 latach od butelkowania. Egzemplarze 50-cio bądź 100-letnie nie są jakimś wielkim ewenementem.

Ewenementem jest za to spotkanie takiej butelki na stole, produkcja tego wina jest niewielka i spożywana głównie na miejscu. Jednak jeżeli przyjdzie nam zmierzyć się z clavelinem pełnym dojrzałego vin jaune jednym z dobrych wyborów jest ser Comte z Franche-Comte. Lub kurczak.


Pawł Białęcki



Dodaj komentarz:

Prosimy podać imię
Prosimy podać adres e-mail (nie będzie publikowany)
Prosimy o podanie treści wiadomości

Dziękujemy. Komentarz pojawi się po zaakceptowaniu przez administratora.