Mieszkańcy Sycylii mają opinię kulinarnych koneserów. Nic więc dziwnego że moja podróż kulinarna w tamten region zaowocowała kolejnymi odkryciami.
Omlet iście królewski
Dziś kilka słów o omlecie :) Wydawać by się mogło, że to proste i mało wyszukane danie nie kryje przed nami już żadnych tajemnic. Nic bardziej mylnego… Omlet potrafi zaskakiwać swoim wyrafinowaniem a wśród swoim zwolenników ma nawet królów!
Szaszłyk z belgijskiej jagnięciny z nutą orientu
Inspiracją do dania, które dziś pragnę Państwu przedstawić, była oczywiście podróż kulinarna. Tym razem wybrałem się do Belgii, czyli do krainy mlekiem i czekoladą płynącej…
Przegrzebki w wydaniu orientalnym
Przegrzebki zwane też muszlami św. Jakuba to owoce morza wykwintne a jednocześnie proste w przygotowaniu. Można je jeść surowe ale najlepiej smakują smażone lub grillowane. Pomysł na ten przepis powstał po jednej z moich kulinarnych podróży do Francji.
Podpalanie potraw
“Często oglądając programy kulinarne, widzimy jak kucharze podlewając potrawy winem lub rumem sprawiają że całość się zapala. Jak to się dzieje skoro wino jest niskoprocentowe i czy ten rytuał ma na celu ulepszenie smaku potrawy?”
Wyjątkowo lekki deser
Nareszcie lato!!! Myślałem, że już nigdy nie będzie ładnie i ciepło :) W trakcie lata zazwyczaj nie mamy ochoty na ciężkie dania i preferujemy przekąski, owoce lub desery. Właśnie przepisem na taki lekki letni deser postanowiłem się dziś z Państwem podzielić.
Naleśniki z karmelizowanymi bananami
Ja, największy łasuch w całym hotelu :) zauważyłem ostatnio, że mało publikujemy przepisów dotyczących deserów… Właśnie dziś, kiedy pogoda nie nastraja nas najlepiej powinniśmy poprawić sobie humor odrobiną słodyczy.
Szparagowa przystawka
Czytając ostatnio wpisy moich kolegów zauważyłem, że aż zaroiło się od ciekawostek o szparagach. Nie chcąc być gorszym ja także dodam dziś kilka słów od siebie :)
Mazurek makowy
Święta to czas spokoju. To czas dla rodziny i najbliższych. Jest to też jednak wymarzony czas dla łasuchów, do których sam się zaliczam :)
Homara ciąg dalszy
Czy wypróbowali już Państwo homara?
Dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili, zamieszczam kilka ciekawostek na jego temat oraz kolejną recepturę.
Homara kupuje się tylko i wyłącznie żywego - ze względu na jego koszt przed odbiorem towaru sam sprawdzam jego jakość. Zazwyczaj wybieram samice, gdyż mają więcej mięsa. Płeć homara można poznać po wyrostkach znajdujących się za ostatnimi odnóżami - samice mają delikatniejsze i mniejsze wyrostki.















