Jak znam moich kolegów w przyszłym tygodniu na blogu zrobi się bardzo walentynkowo, a zatem ja postaram się jeszcze wstrzelić w tematykę tłustego czwartku :-)
Za chwilę okrzykniecie mnie Państwo największym łasuchem w kraju – a co mi tam!
Jak znam moich kolegów w przyszłym tygodniu na blogu zrobi się bardzo walentynkowo, a zatem ja postaram się jeszcze wstrzelić w tematykę tłustego czwartku :-)
Za chwilę okrzykniecie mnie Państwo największym łasuchem w kraju – a co mi tam!
Wszyscy, którzy mnie znają dobrze wiedzą, że gdy tylko mogę zaczynam posiłek od deseru… Słodkości to moja pasja. W związku z tym, że 11 lutego to tradycyjny tłusty czwartek, poprosiłem szefa naszej cukierni – Adama Jakubowskiego o przygotowanie dla Państwa tekstu o pączkach, faworkach i innych smakołykach. Nie obyło się też bez degustacji – takiej przyjemności nie mógłbym sobie odmówić :-)
Janusz
Witam serdecznie,
Otrzymałem ostatnio pytanie dotyczące kwiatu orchidei, a właściwie jego jadalnej odmiany. Pani pytała, jak go podawać. Może zacznę od krótkiego wprowadzenia. Na rynku istnieje co najmniej 4-5 różnych kolorów orchidei jadalnej.
Kwiaty – soczyście kolorowe, kwitnące, pełne aromatu - znamy je z ogrodów, ale najczęściej traktujemy jako rośliny ozdobne, albo uporczywe chwasty. A szkoda, bo są cennym źródłem składników odżywczych i ciekawym dodatkiem do potraw. Ogórecznik, nasturcja, mlecz, lucerna i chryzantema – warto je hodować nie tylko dla kwiatów… Możemy z nich wykreować niecodzienne dekoracje lub nawet potrawy.
Witam Pani Aniu,
Tak, niektórzy z nas organizują tego typu imprezy - w Warszawie będzie to hotel Westin i Sheraton.
Uwielbiam tego typu wydarzenia. Każdy uczestnik otrzymuje od nas kitel, czapkę i pod naszym okiem uczy się przygotowywać konkretne potrawy, a całość kończy się kolacją podczas której uczestnicy konsumują to co przygotowali.
W listopadzie, a dokładnie w piątek 13. odbyła się niezwykła kolacja, której celem było zebranie funduszy na remont oddziału pediatrii w szpitalu na Szaserów w Warszawie. Była to pierwsza w Polsce charytatywna aukcja potraw kulinarnych zorganizowana przez Fundację ORIMARI. Miałem przyjemność wraz z innymi blogującymi tu szefami kuchni wziąć w niej udział i przygotować moją perełkę, która następnie była wystawiona na aukcję.
Chciałbym podzielić się z Państwem moją fascynacją caricą. Jest to owoc z Chile, który muszę powiedzieć skradł moje serce w ubiegłym roku i mam ogromną przyjemność i satysfakcję :-) z tego, że restauracja Fusion w Westinie była pierwszą w Polsce i jedną trzech w Europie, która podała gościom dania z tym nieodkrytym dotąd owocem. Musiałem się wprawdzie wykazać nie lada cierpliwością, bo na owoc czekałem prawie 12 miesięcy, ale warto było.
Czekolada, serek mascaropone i lody! Idealna świąteczna kompozycja – ja od tego rozpoczynam kolację wigilijną!
Janusz
Boże Narodzenie to bardzo tradycyjny okres. Co roku serwowane są podobne potrawy, desery… W tym roku chciałbym jednak zaproponować Państwu drobną zmianę. Zaskoczcie rodzinę i przyjaciół świątecznymi daniami w stylu fusion. Moje propozycje łączą w sobie oryginalność, orientalne przepisy, a także tradycje kulinarne z różnych stron świata. więcej »
Uwielbiam mleko kokosowe, jego delikatny smak tak wspaniale wzbogaca wiele dań. Jednak w lecie zupa ta może wydać się za ciężka i stąd mój pomysł na jej delikatny lifting. Pomyślałem, że zupa powinna być również mniej pikantna. Nie chciałem jednak zrezygnować z jej zadziorności, stąd kompozycję uzupełniają szparagi o posmaku mandarynki i truskawki :-) W restauracji Fusion podaję ją w filiżance na podłużnym talerzu w towarzystwie małż św. Jakuba, no i mój patent, czyli olej chili serwowany w pipecie!
Janusz