Kompozycję tę wybrałem dla Państwa głównie dlatego, że sam uwielbiam desery, nie tylko je przygotowywać, ale przede wszystkim jeść. Poza tym jak to powiedział szef Janusz: “chłodu nigdy za wiele, szczególnie w upalne dni”. Co prawda dzisaj w Krakowie pada, ale mam nadzieję, że już wkrótce powróci do nas słoneczna pogoda i będziemy mogli korzystać z uroków lata, z przyjemnością delektując się chłodnymi deserami.
Potrawa na ciepły, letni czas…
Lato, to pora roku, która kojarzy nam się z promieniami gorącego słońca, wiatrem, soczystymi owocami, pachnącymi jarzynami. To czas, w którym bardziej, niż zwykle zwracamy uwagę na naszą sylwetkę, stosujemy diety, a wszystko po to, aby wyśmienicie prezentować się podczas długo oczekiwanego urlopu. Latem, gdy pogoda sprzyja, uprawiamy znacznie więcej sportu, niż zimą. Wysiłek fizyczny, który nam towarzyszy musi zostać zbalansowany zdrowym odżywianiem tak, aby nasz organizm mógł każdego dnia, bez względu na porę roku gromadzić niezbędne pokłady energii.
Przez żołądek na Mundial…
Przygotowując menu na tegoroczy Mundial szukałem tradycyjnych potraw z rożnych zakątków świata, a także państw biorących udział w tym niezwykle emocjonującym sportowym wydarzeniu. Oczywiście nie mogłem zapomnieć o organizatorze tej właśnie imprezy czyli RPA.
Szparagi i orientalne smaki
Fantastycznie jest eksperymentować bawiąc się smakiem. Do tej zakąski użyłem ugotowany szparag jako dodatek do marynowanej wołowiny w sosie sojowym, ostrygowym i imbirze, z delikatnym dodatkiem octu ryżowego.
Słodka inspiracja szparagowa
Szparagi jak już zapewne wiecie, można podawać na wiele sposobów i w różnych postaciach, a i tak pozostawiają niepowtarzalny smak. Gotując w jednym z austriackich hoteli podczas ostatnich Mistrzostw Europy w 2008, spotkałem się z bardzo interesującym połączeniem lodów waniliowych ze szparagami.
Kolejne wrażenia z Tajlandii…
Tajlandia tak bardzo mnie zafascynowała, że postanowiłem opowiedzieć Państwu jeszcze jedną historię. Pisałem już o bogactwie owoców morza, których w Tajlandii nie brakuje, dzisiaj napiszę o zwykłych owocach, a właściwie o ich niezwykłych właściwościach.
Przylądek Dobrej Nadziei
Zatrzymałem się w niewielkim hotelu nad brzegiem oceanu w mieście Cape Town, niedaleko Przylądka Dobrej Nadziei. Miasteczko piękne, położone u szczytu gór Table Top i Lion Head. Ze względu na bliskość oceanu miasto szczyci się wieloma portami, z niezliczoną ilością kutrów rybackich. Widząc to wszystko pomyślałem sobie, że będę miał niezwykłą okazję spróbowania różnych rodzajów ryb. Jakże wielkie było moje rozczarowanie, gdy lokalny szef kuchni powiedział mi, że w panującym obecnie okresie zimowym największym problemem są właśnie ryby.
Inspiracje rodem z Tajlandii
Kilka tygodni temu odbyłem wyjątkową podróż do Tajlandii. Uliczne stragany pełne przypraw, suszonych ryb oraz owoców morza to niezwykły widok, który od razu potwierdza tezę, że bogactwem kulinarnym tego kraju są morskie żyjątka. Przechodząc ulicami mijałem sprzedawców homarów, langust, małż i krewetek. Wszystkie produkty były świeżo złowione.
Fioletowa kompozycja na talerzu
Ziemniaki Vitelotte nie były moim odkryciem, ale z pewnością stały się inspiracją dla moich potraw. Ta wyjątkowa odmiana ziemniaka pochodzenia z Peru, ma piękny fioletowy odcień, który znakomicie komponuje się z białą porcelaną. Zwykle proces tworzenia nowego dania rozpoczynam od poszukiwań nieznanych produktów, a gdy już je znajdę zastanawiam się,
w jaki sposób je wykorzystać.
Gdzie można w Polsce nauczyć się sztuki kulinarnej?
Ostatnio otrzymaliśmy wiele zapytań dotyczących nauki zawodu kucharza lub sztuki kulinarnej. Trudo o jednoznaczną i konkretną odpowiedź.
Człowiek uczy się przez całe życie, bez względu na to, jaki zawód wykonuje. My jako szefowie kuchni musimy być na bieżąco z aktualnymi trendami, szlifując swój warsztat każdego dnia.















